Pani przewodnik przekazała nam wiele ciekawych informacji na temat życia w Wenecji oraz w interesujący sposób przedstawiła historię tego niezwykłego miasta. Po zakończeniu zwiedzania udaliśmy się w dalszą drogę. Tym razem mieliśmy do przejechania „tylko” 500 km Castel Sant Elia. Po dotarciu i zjedzeniu pysznej obiadokolacji zaczęliśmy regenerować siły na jutrzejsze zwiedzanie. Kolejnego ranka wyruszyliśmy do Rzymu. Pierwszym punktem było spotkanie z Papieżem Franciszkiem na audiencji generalnej na Placu św. Piotra. Niestety nie zdążyliśmy na przejazd Ojca Świętego, co nie zmienia faktu, że byliśmy zachwyceni samą możliwością bycia tam. Po wizycie u papieża udaliśmy się do Forum Romanum – serca starożytnego Rzymu. Pomimo że z wielu budowli pozostały ruiny, to zrobiły one na nas duże wrażenie. Jeżeli chodzi o najstarsze budowle, to z pewnością największe podekscytowanie wywołało Koloseum, które było kolejnym punktem wycieczki. Tego dnia zobaczyliśmy jeszcze Bazylikę św. Jana na Lateranie. Zmęczeni całodniowym zwiedzaniem wróciliśmy do klasztoru. Po zjedzeniu obiadokolacji zorganizowaliśmy grilla. Wszyscy świetnie się bawili, rozmawiając, bądź grając w siatkówkę lub badmintona w gaju oliwnym. Następnego dnia tradycyjnie zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się do Rzymu w celu dalszego zwiedzania. Zobaczyliśmy Piazza del Popolo, zeszliśmy po słynnych Hiszpańskich schodach i przeszliśmy przez najdroższą ulicę Rzymu. Dotarliśmy do słynnej fontanny di Trevi, gdzie zjedliśmy najpyszniejsze w naszym życiu lody sfinansowane przez Radę Rodziców. W drodze do Muzeów Watykańskich zobaczyliśmy Piazza Navona i Panteon. Muzea Watykańskie są tak rozległe, że nie było możliwości zobaczenia dokładnie wszystkiego, co się w nich znajduje. Zwiedziliśmy jednak najważniejsze miejsce, czyli Kaplicę Sykstyńską, a aby do niej dotrzeć, musieliśmy przejść przez całe muzea. Każda sala jest tam okazała i niesamowicie ozdobiona- wszystko pokryte jest rzeźbami, mozaikami, freskami i złotem. Jestem pewna, że nam jako Polakom najbardziej zapadnie w pamięci Sala Sobieskiego, gdzie umieszczony jest ogromny obraz Jana Matejki. Gdy dotarliśmy do Kaplicy Sykstyńskiej, od razu nas zaciekawiła i zafascynowała, ze względu na tajemniczy rytuał wyboru papieża. Po Muzeach Watykańskich udaliśmy się do ostatniego punktu zwiedzania Rzymu, którym był plac i Bazylika św. Piotra. Bazylika jest bardzo duża i wyjątkowa. Niestety nie udało nam się zwiedzić w jej wnętrzu wszystkiego, jednak sądzę, że dla nas, jako Polaków najważniejszym miejscem w tym niesamowitym miejscu był grób Św. Jana Pawła II, przy którym mięliśmy chwilę czasu na indywidualną modlitwę. Po zwiedzeniu bazyliki udaliśmy się na ostatni nocleg w Castel Sant'Elia. Kolejnego dnia wyruszyliśmy do Florencji. Do miejsca, gdzie czekała na nas pani przewodnik dotarliśmy tramwajem. W tym pięknym mieście zobaczyliśmy takie zabytki jak Most Złotników i Katedra Santa Maria del Fiore. Po zwiedzeniu Florencji udaliśmy się w dalszą drogę. Na ostatni nocleg zatrzymaliśmy się w hotelu Haberl w Tarvisio w Alpach, gdzie zjedliśmy przepyszną obiadokolację. W ostatni dzień wycieczki zatrzymaliśmy się Kahlenbergu pod Wiedniem, gdzie miała miejsce Odsiecz Wiedeńska. Następnie około godziny 20 zjedliśmy posiłek w McDonaldzie. Około 1 w nocy 20 maja byliśmy w Małej Wsi.


     Podsumowując, sądzimy, że wycieczkę tę można uznać za bardzo udaną. Zwiedziliśmy bardzo dużo ciekawych miejsc, spróbowaliśmy włoskiego jedzenia, a przede wszystkim nauczyliśmy się wiele o innej kulturze. Wyjazd ten był naszym zdaniem jeszcze ciekawszy i atrakcyjniejszy, niż ubiegłoroczny, podczas którego zwiedzaliśmy Grecję. Włochy mają swój niepowtarzalny klimat. Na pewno zapamiętamy go na długo i będziemy mieć bardzo miłe wspomnienia!
Uczestniczki wycieczki: Iga Marciniak i Julia Plichta


Dodatkowe informacje