Patronka szkoły - Anna Nakwaska - Strona 2

 

W takiej oto ziemi osiedlili się uciekający przed krzyżackim prześladowaniem Prusowie. Niewiele, a wręcz nic pewnego nie wiemy o protoplastach znanej później na Mazowszu rodziny Nakwaskich pieczętujących się – jak na Prusów przystało – herbem Prus II Wilcze Kosy. Osiedlili się w Nakwasinie na północy Ziemi Wyszogrodzkiej i dosyć szybko ulegli spolonizowaniu. Równie szybko weszli w łaski książąt mazowieckich zyskując dla rodziny wiele zaszczytnych tytułów.

 

Rozrasta się również majątek rodzinny, który w XVII wieku jest już całkiem przyzwoity -oczywiście jak na warunki mazowieckie. Swoją majętnością nie dorównują Nakwascy Sapiehom, Pacom czy Radziwiłłom, ale wiernie służą swojej nowej ojczyźnie nigdy nie ulegając pokusie zdrady.

 

Pod jednym z dokumentów miasta Płocka datowanym na 18 października 1535 r. podpisał się niejaki Hieronim Nakwaski z Nakwasina, cześnik wyszogrodzki i wojski ciechanowski.

 

W tym miejscu winien jest nieco wyjaśnienia dotyczącego wymienionych wyżej tytułów. Otóż urzędy ziemskie obejmowały te dające bezpośrednie zyski oraz czysto tytularne, które podnosiły prestiż szlachcica, posłuch pośród braci szlacheckiej i możliwość dalszego awansu.

 

Najwyżej w hierarchii ziemskiej stał urząd podkomorzego, który rozstrzygał przy pomocy swego sądu, zwanego podkomorskim, spory graniczne pomiędzy posiadaczami gruntów (za Jana Olbrachta za każde rozgraniczenie miał otrzymywać trzy grzywny, później sam negocjował ze stronami swoje wynagrodzenie). Wytyczał ich granice i nanosił na mapę (w Prusach podkomorzy był wyłącznie urzędnikiem honorowym, sprawy graniczne rozpatrywały tam sądy ziemskie). Posiadał własna kancelarię, w której prowadził księgi podkomorskie z zapisami dokonywanych przez niego czynności urzędowych.

 

Dodatkowe informacje