Patronka szkoły - Anna Nakwaska - Strona 4

 

Wreszcie najmłodszy z synów Klemensa i Zuzanny Nakwaskich, Franciszek Salezy – odziedziczył Nakwasin, Maławieś, Liwin, Gałki (po zmarłym bracie Ignacym) i Lesino (koło Wołomina). Dodać należy, że był szambelanem królewskim, komisarzem cywilno-wojskowym i kapitanem wojsk polskich awansowanym w 1794r. do stopnia majora, a w dobie Księstwa Warszawskiego pełnił bardzo odpowiedzialną funkcję prefekta departamentu warszawskiego. Jego żoną była Anna z Krajewskich córka Stanisława Kostki Krajewskiego – związanego mocno (przez piastowanie odpowiedzialnych urzędów) z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim. Anna urodziła się w Warszawie ale dużo czasu spędzała w rodzinnym Gołębiu koło Puław wśród pięknych i rozległych ogrodów doglądanych przez jej matkę. Jedynie na okres zimowy wyjeżdżała do niezbyt odległej Warszawy, która do końca życia przyciągała ją swoim gwarem i różnorodnością mieszkańców. Tutaj zapewne poznała swojego przyszłego męża Franciszka Salezego Nakwaskiego obijającego się wówczas po gwarnej i niespokojnej stolicy. Do ślubu doszło w 1798r. – on młody i majętny szlachcic skoligacony z wieloma znanymi rodami mazowieckimi, ona kobieta piękna gruntownie wykształcona, pełna wigoru i ciekawości świata.

 

Młodzi Nakwascy zamieszkali początkowo w Warszawie, później (1806r.) wrócili do Małejwsi k/Wyszogrodu (ciężko zachorował brat Franciszka Salezego Ignacy – właściciel Małejwsi i Gałek). Już rok później znaleźli się ponownie w Warszawie, gdzie tworzyła się administracja Księstwa Warszawskiego. Jak znanymi byli już wówczas ludźmi niech świadczy fakt, że ich przyjazd odnotowały wszystkie ważniejsze warszawskie gazety.

 

Franciszek Salezy rzucił się w wir pracy wykorzystując wcześniejsze doświadczenia z czasów piastowania urzędu komisarza cywilno-wojskowego Ziemi Wyszogrodzkiej. Potrzebne one były zwłaszcza wtedy, kiedy został obarczony niezwykle odpowiedzialnym stanowiskiem prefekta departamentu warszawskiego. Do jego zadań należało czuwanie nad porządkiem oraz …

 

Co tymczasem robiła Anna? Oddała się swoim pasjom – literaturze (tłumaczył i pisała) i balom, które nie tylko lubiła organizować, ale i w nich uczestniczyć. Był to jej obowiązek, jako żony wysokiej rangi urzędnika państwowego, w ten sposób kształtowała wizerunek męża, dodając jego osobie powagi i splendoru. Rzec by można, że Anna brylowała w salonach ówczesnej Warszawy. Ze swoim wykształceniem i inteligencją czuła się swobodnie wśród „największych” tamtej epoki. Często pomagała mężowi w jego obowiązkach, potrafiła doradzić, a nierzadko i wyręczyć w rozwiązywaniu delikatnych problemów.

 

Zajmowała stanowisko wizytatorki szkół żeńskich w Księstwie Warszawskim, a później w Królestwie Polskim. Dalej interesował ją literatura, ale również historia, pedagogika i sprawy społeczne. Była wnikliwą obserwatorką ówczesnego społeczeństwa, czego wyraz dała w swoich pamiętnikach oraz w wydanej w 1842r. książce pt. „Obraz warszawskiego społeczeństwa w dwóch powieściach”. Anna Nakwaska zadebiutowała w dziedzinie literatury tłumacząc z języka francuskiego, po czym przyszedł czas na jej własne dzieła literackie, takie jak, „Czarna mara”czy „Aniela czyli ślubna obrączka”. Współpracował z wieloma ówczesnymi czasopismami, a jej pamiętniki oparzył swoim – bardzo pozytywnym – komentarzem sam Józef Konrad Korzeniowski.

 

Zapewne pamięć ukochanego Gołębia k. Puław (majątek jej rodziców) zainspirował ją do założenia w Małejwsi parku w stylu angielskim otaczającego piękny, obszerny dwór (spalony przez wycofujących się Rosjan w 1915r.). Spędzała tu wiele czasu, przesiadując na parkowej ławeczce, podziwiając pływające po stawie i opiekując się wnukami. Niestety nie mogła mieć przy boku swojego ukochanego syna Mirosława Henryka, który wraz z żoną Karoliną (z Potockich) musiał uciekać przed represjami carskimi (za udział w Powstaniu Listopadowym) do Szwajcarii, a później do Francji.

 

W tym miejscu należy dodać, że Mirosław Henryk Nakwaski od 1835 roku był właścicielem majątku Kępa Polska, którą przekazał mu testamentem zmarły bezpotomnie stryj Jan Paweł Nakwaski. Ucieczka za granicę uratowała Henryka przed więzieniem ale jego majątek w Kępie Polskiej został skonfiskowany (1831r.). Anna, jako kobieta bardzo przedsiębiorcza i wpływowa, natychmiast wykupiła dobra kępskie z rąk rządowych.

 

Młodzi Nakwascy już nigdy nie zobaczyli ojczyzny, na wiele lat zamieszkali we Francji, gdzie czynnie uczestniczyli w życiu polskiej tzw. Wielkiej Emigracji”.

 

Henryk z wielką energią rzucił się w wir pracy emigracyjnej, jednak jego demokratyczne przekonania spowodowały, że znalazł się poza najbardziej wpływowym nurtem emigracyjnym, jakim by Hotel Lambert księcia Adama Jerzego Czartoryskiego. W domu Nakwaskich bywał nasz wieszcz narodowy Adam Mickiewicz, który podobno zaprzyjaźnił się z młodymi emigrantami.

 

Karolina podobnie jak jej teściowa obdarzona był a talentem literackim, który wykorzystała pisząc na emigracji : „Krótką historię Polski”, „Do matek polskich słów kilka o przyszłości wzrastających pokoleń” oraz cieszącą się dużym powodzeniem książkę zatytułowaną „Dwór wiejski, dzieło poświęcone gospodyniom polskim, przydatne i osobom w mieście mieszkającym”.

 

Jak wspomniałem wcześniej, nigdy już nie zobaczyli „wygnańcy” swojej ojczyzny, zmarli w Tours we Francji – Karolina w 1875 r., Henryk rok później.

 

Do kraju wróciły jednak ich dzieci. Jeszcze za życia „dziadków” zamieszkała w Małejwsi Karolina (najstarsza z dzieci Henryka i Karoliny z Potockich), to ona spisała pamiętnik dziadka Franciszka Salezego Nakwaskiego obejmujący czasy od Insurekcji Kościuszkowskiej do klęski Napoleona pod Moskwą. Ta sama Karolina poślubiła w 1847r. Cypriana Walewskiego bibliografa i zamiłowanego kolekcjonera zabytków piśmiennictwa polskiego, który zgromadził w Małejwsi ogromny księgozbiór. Cenne zbiory Wawelskiego obejmujące również mapy i starodruku na mocy testamentu właściciela przekazane zostały Akademii Umiejętności w Krakowie (ok. 1875r.).

 

Dodatkowe informacje